olej-arganowy

Olej arganowy – kosmetyk idealny

Moje odkrycia Z podróży

Olej arganowy – nazywany „złotem Maroka”, „serum młodości”, „eliksirem piękna”. Czy ktoś nie słyszał o tym cudownym oleju? Długi czas żyłam w błędnym przekonaniu, że olej arganowy stosowany jest tylko i wyłącznie do pielęgnacji włosów. Miałam kiedyś odżywkę z domieszką tego oleju i wspaniale przetłuszczała mi włosy. Przygoda z olejowaniem włosów też skończyła się dla mnie średnio. Moje włosy zupełnie nie potrzebują tego typu pielęgnacji. Olej arganowy skreśliłam więc z listy moich kosmetycznych potrzeb. Dopiero wizyta w Maroku uświadomiła mi w jakim błędzie żyłam. Bo może moje włosy z olejem arganowym się nie zaprzyjaźniły, za to twarz i dłonie owszem.

Mała buteleczka ze złotym płynem od 1,5 miesiąca stoi na honorowym miejscu w mojej łazience. Co wieczór nakładam odrobinę oleju arganowego na twarz i dłonie i widzę dużą różnicę. Skóra jest gładka i zniknęły nawet drobne przebarwienia. Co więcej olej arganowy świetnie radzi sobie z moimi atopowymi zmianami na dłoniach. Zaskakujące dla mnie było to jak szybko się wchłania, nie pozostawiając tłusto-klejącej maski na twarzy.

Podczas naszego kilkudniowego pobytu w Marrakeszu miałam okazję zobaczyć jak powstaje olej arganowy w pewnej kobiecej kooperatywie. Bardzo możliwe, że proces całkowicie ręcznego wytwarzania oleju był spektaklem dla turystów, dla mnie jednak była to podróż do przeszłości. Możliwość zobaczenia jak olej arganowy powstawał przed rewolucją technologiczną i masową produkcją. Dodatkowo bardzo spodobała mi się idea, że kooperatywa dawała zatrudnienie i jednocześnie szansę na nowe życie kobietom doświadczonym przez los, oddalonym przez mężów, żyjącym na marginesie tradycyjnego społeczeństwa marokańskiej prowincji.

argan-oil, olejek-arganowy

Malika, która oprowadzała nas po kooperatywie opowiadała o tym jak wyjątkowy jest olej arganowy i jak nierozłącznie związany z Marokiem. Tylko w okolicach Rabatu rosną bowiem drzewa arganii, z której orzechów olej jest wytwarzany. Zdradziła nam też jak część producentów oleju chadza na skróty i do produkcji wykorzystuje orzechy z owoców przetrawionych wcześniej przez kozy. Odpada łuskanie, za to uzyskany w taki sposób olej po prostu śmierdzi (kozą). Natomiast olej arganowy tłoczony na zimno (nierafinowany) z uprzednio wyłuskanych ręcznie  orzechów ma delikatny, lekko orzechowy zapach. Piękny jest też kolor tego oleju – naprawdę wygląda jak płynne złoto.

olejek-arganowy

A czy Wy macie jakieś doświadczenia z olejem arganowym?

Please follow and like us:

5 thoughts on “Olej arganowy – kosmetyk idealny”

  1. W zeszłym roku pierwszy raz kupiłam olej arganowy na targu wyrobów regionalnych, na którym było stoisko z produktami z Maroka. Zapach dość specyficzny, ale nie śmierdział kozą, więc chyba był wyprodukowany tak, jak trzeba 😀 Rewelacyjnie sprawdzał się na noc na suchą skórę rąk i na twarz. Wydaje mi się nawet, że trochę łagodził problemy z trądzikiem.
    Stosowałam go też na końcówki włosów – nie do olejowania, tylko do codziennej pielęgnacji. Kilka kropli rozcierałam w rękach i wcierałam w końcówki. Co do samego olejowania, to może używałaś niewłaściwego oleju? Różne oleje są odpowiednie dla różnych rodzajów włosów. Ja używam kokosowego nierafinowanego (staram się co drugie mycie, ostatnio trochę to zaniedbałam) i uważam, że mi służy. Arganowy jest trochę za drogi do takiego używania, bo przy olejowaniu trzeba zużyć min. 1 łyżeczkę, dlatego ograniczałam się do pielęgnacji końcówek. Jakiś czas temu mi się skończył, ale na pewno jeszcze go kupię 🙂

    1. Olejowałam właśnie olejem kokosowym i możliwe, że po prostu to nie „mój” olej. Sytuacja u mnie wygląda jeszcze tak, że mam włosy z tendencją do przetłuszczania, do tego ciężkie i grube – od razu opadają. Wydaje mi się, że olejowanie tych problemów nie rozwiąże:) Spróbuję wcierać olej arganowy w same końcówki – zobaczymy jakie będą efekty.

  2. Olejowałam włosy raz, za namową Zuzy I efekt był zaskakująco pozytywny. Użyłam kokosowego od lini uszu w dół, ale generalnie mam włosy bardzo suche I wszelkie oleje dobrze mi robią. Arganowego używam w kroplach po każdym myciu. Dodatkowo z Loreala mam taka miksturę olejków kwiatowych I nakładam ją każdego dnia po kropli do stylizacji- nadaje blasku, szczególnie włosom kręconym. Tak jak piszecie, wszystko zależy od rodzaju włosów, ich kondycji I tego co chcemy uzyskać.

    1. O, cieszę się, że się sprawdziło 🙂 I namawiam do regularnego praktykowania, choć pewnie przy trójce dzieci trudno znaleźć czas na umycie włosów, a co dopiero olejowanie 😛
      Moje włosy przy głowie się przetłuszczają, ale końcówki mam suche. Przy regularnym olejowaniu zauważyłam, że mniej się rozdwajają i ogólnie są mniej zniszczone. Na blogach czytałam, że niektóre kobiety nakładają olej na całej długości, łącznie ze skórą głowy. Raz spróbowałam i była to kompletna porażka, nie mogłam domyć głowy. Ja nakładam mniej więcej od połowy długości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *