capsule-wardrobe

Pokaż mi swoją szafę a powiem ci kim jesteś

Lifestyle Moje odkrycia

Większość z Was pewnie myśli, że ktoś kto postanowił blogować o modzie ma a) garderobę, w której mógłby urządzić domówkę dla 10 osób, b) doskonale uporządkowaną szafę, w której zawsze wszystko znajdzie i wszystko do siebie pasuje, c) szafę pełną ubrań luksusowych, drogich marek. Nie mam nic z tych rzeczy. To blog o poszukiwaniu stylu, co oznacza, że jeszcze go nie odnalazłam. Ten blog to wspólna podróż, przez trendy, wzajemne inspiracje, gdzie nie raz rozbiję się pewnie o krytyczne uwagi, gdzie zmuszą mnie do zatrzymania się czyjeś trafne spostrzeżenia. Gdzieś w oddali widzę cel, do którego dążę: żeby to co ubieram, było spójne z tym kim jestem i jakie życie prowadzę. Próba metamorfozy szafy to też próba zmiany siebie. Tego co nie pasuje, uwiera, wymaga wygładzenia i „odprasowania”.

JAK WYGLĄDA MOJA SZAFA

W mojej szafie jest bałagan lub jak ktoś woli „twórczy nieład”. Do tego stopnia, że p. Boberek postanowił ostatnio się wyprowadzić. Ma już dość tego, że moje ciuchy dokonują abordażu jego dwóch półek. Ja go rozumiem, ileż można żyć w jednej szafie z takim bałaganiarzem jak ja? Co moja szafa mówi o mnie: nie jestem pedantem, często funkcjonuje na zasadzie „pożar w burdelu”, podejmuję szybkie, często nieprzemyślane decyzje i uwielbiam zasadę „szlachta na koń wsiędzie i jakoś to będzie”.

Pan Boberek zdradził naszą szafę, na rzecz innej, młodszej a jakże! A właściwie całkiem nowej, jeszcze nie powstałej. Najbardziej kuszące jest w tym pewnie to, że może ją sobie zaprojektować dokładnie pod swoje potrzeby. Kiedy zerknęłam mu przez ramię, jak sobie tą wymarzoną szafę narysował w programie paint od razu zapragnęłam, żeby była moja. Bo wiecie ja uwielbiam świeży start. Takie zacznijmy od nowa. Rzućmy ten cały bajzel i popędźmy przed siebie. Ale czasem jednak trzeba się zatrzymać i posprzątać swój bałagan.

W mojej szafie jest ciągle za dużo ubrań. P. Boberek wyprowadza się pewnie też dlatego, że nie mógł liczyć na parytet. Przyznam się, że często kupuję ubrania na poprawę humoru i nie polecam tego, nie polecam! To jak z czekoladą o 22.00 – najpierw jest słodko i miło, a potem to już tylko wyrzuty sumienia, próchnica i szerokie biodra;)

A co Wasza szafa mówi o Was? Co chciałybyście zmienić?

JAK CHCIAŁABYM, ŻEBY WYGLĄDAŁA MOJA SZAFA

To jednak też moja cecha charakteru, że jak już się nad sobą poużalam, pomarzę o spędzeniu 6 miesięcy w Wietnamie, to jednak zaczynam dostrzegać to, że ziemia woła do Kasi. Poza tym jak p. Boberek już wyniesie się z szafy, to też jakby świeży start, idzie wiosna (teraz proszę sobie puścić „Eye of the Tiger”) więc do dzieła!

Słyszeliście o garderobie kapsułkowej? Idea takiej garderoby opiera się na tym, że mamy bardzo ograniczoną ilość sztuk odzieży na cały sezon (niektórzy podają dokładną liczbę 37 szt.) i wszystkie te ubrania doskonale ze sobą współgrają, dzięki czemu możemy tworzyć bardzo dużą ilość stylizacji, mając do dyspozycji stosunkowo niewielką ilość ubrań. Fajnie brzmi?

JAK STWORZYĆ GARDEROBĘ KAPSUŁKOWĄ?

Czy garderoba kapsułkowa zafunkcjonuje u mnie? Jeszcze tego nie wiem, ale chcę was zachęcić do wiosennego wyzwania. Przyłączycie się do mnie? Zrobimy porządki w szafie? Ja planuje się do tego zabrać w następujący sposób:

  •  jak już p.Boberek się wyprowadzi, wyrzucę z szafy wszystko co posiadam na łóżko
  • obejrzę dokładnie każdą sztukę odzieży i zastanowię się jak często w niej chodzę i stworzę dwa stosy ubrań pt. „rzadko” i „często”
  • zastanowię się ile z tych ubrań oznaczonych „rzadko” nie ubierałam dlatego, że nie pasują mi do niczego, a ile z nich nie ubierałam, bo zgubiły się w bałaganie i zapomniałam, że je miałam
  • te ubrania, których nie ubierałam, bo nie pasują do mnie, lub innych moich ubrań – oddam lub spróbuję sprzedać
  • to co zostanie po selekcji – wyprasuję  i w dużej części powieszę na wieszakach,dzięki temu będą łatwiej dostępne
  • nie będę ograniczać się na początek do sztywnej ilości ubrań
  • nie kupię nic nowego przez okres 40 dni i sprawdzę czy dobrze funkcjonuje w tym co mam. Po tym okresie zakupowego postu liczę na to, że będzie mi łatwiej stworzyć racjonalną listę tego, czego faktycznie mi brakuje.

To co? Podejmujecie wyzwanie? Kto jest ze mną?

Please follow and like us:

8 thoughts on “Pokaż mi swoją szafę a powiem ci kim jesteś”

  1. Dzień dobry!
    Podoba mi się pomysł. Zwłaszcza z ubraniami na wieszakach. Ja od czasu do czasu robię remanent ubraniowy i bez żalu się rozstaję z ciuszkami. Mam dodatkową kategorią ubrań (przypuszczam, że nie ja jedna) o wdzięcznej nazwie „jak schudnę, będzie w sam raz”. Co z takimi łachami, kiedy są naprawdę fajne? Schować w wór do piwnicy i zrobić sobie przypomnienie w kalendarzu na za dwa miesiące: „wyjmij ubrania”? 😀

    A propos sprzedawania ubrań, to są jeszcze takie spotaknia cykliczne (np. we Wro) gdzie można się wymieniać sztukami np. tutaj: https://web.facebook.com/SWAPWroclaw/

    1. Ja już się poddałam i za małe ubrania oddałam. Od lat (no może poza okresem ciąż) utrzymuję tą samą nadwagę:) Dzięki za wskazówkę z wymianą ubrań – muszę poszukac czegoś takiego w Krakowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *