Denimowy zawrót głowy

Moda

Kiedy ktoś z otoczenia opowiada o aktualnych trendach modowych, z uporem maniaka powtarzając mi, że to już mam niemodne, a tamto niepowalające, mam wtedy ochotę całą sobą krzyczeć „ nie wiem, zagoniona jestem”. Jako żona Pana Golisa, mama trójki dorastających kobiet w wieku żłobkowo-przedszkolnym, czynny zawodowo, dyżurujący lekarz i domowy logistyk mam na tyle dużo pracy, że trudno byłoby mi zostać jeszcze pogromcą ciągle zmieniających się, sklepowych witryn.

Rozumiem i podziwiam kobiety, które lubią trzymać rękę na pulsie, wymieniać szafę co sezon i czerpać z tego satysfakcję i radość- ja do nich nie należę. Mniej więcej orientuję się co z klasyki powraca do łask, ale nie ulegam presji zakupowej. Nie sprawię sobie hitu tego sezonu: cekinowej sukienki w stylu disco inspirowanej kolekcją Gucci wiosna/ lato 2018  ani plastikowych, przeźroczystych kozaków wzorowanych na kolekcji Chanel.

…… ale jest w trendach wiosna/ lato 2018 bardzo ciekawa propozycja – total denim look czyli powrót lat 80- tych – jeansowe połączenie góry i dołu, gdzie kropkę nad i stanowią dodatki typu czapka czy buty również z denimu.

Dobrze, kiedy moda ociera się o klasykę, a  jeans należał i należy do ścisłej klasyki:

 

„Żałuję, że nie wynalazłem dżinsów. Są najbardziej spektakularne, praktyczne i nonszalanckie. Mają skromność, ekspresję, seksapil i prostotę – wszystko czego szukam w swoich projektach”. – Yves Saint Laurent

 

Ale nie ulegajmy ślepemu zachwytowi. Mimo, że w 1968 roku YS Laurent uszył pierwszy w historii garnitur kobiecy z denimu, a Versace obszywał go złota nitką próbując wynieść na piedestał, denim zawsze pozostanie denimem. Jest klasykiem, ale z tych surowych, casualowych.

Zaglądnęłam ukradkiem do szafy w poszukiwaniu czegoś, co wpisałoby się w wiosenny jeansowy zawrót głowy. Co znalazłam? Czy rzeczywiście połączenie denimowej góry z dołem to trafiony pomysł?

Zobaczcie sami:

  • Zakupiona przed 4 laty koszula hiszpańskiej marki Springfield, która proponuje swobodny, miejski styl.

 

 

 

  • druga moja „staruszka”, koszula popover, bez kołnierzyka, kupiona tego samego dnia co poprzednia, w tym samym sklepie. Codzienna, swobodna, wygodna.

 

 

 

  • sukienka służąca mi od lat, jedna z najwygodniejszych jakie miałam, w dodatku przez brak talii nadawała się świetnie do noszenia po ciąży. Nie widać tego na zdjęciach, ale jest multipotencjalna- w zależności od rodzaju ubranych do niej butów oraz dodatków nadaje się zarówno na rower jak i wieczorne wyjście do restauracji.

 

 

 

 

Please follow and like us:

1 thought on “Denimowy zawrót głowy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *