Być jak Annie Hall – męski styl w modzie kobiecej

Moda Moje odkrycia

Oglądaliście film Annie Hall Woody’ego Allena? To jeden z moich ulubionych filmów tego reżysera. Nowy Jork w tle, cudowna, młodziutka Diane Keaton i te błyskotliwe dialogi. Jak choćby ten, opisujący podejście do życia wg. Alvy’ego:

Dwie kobiety spędzają wczasy w pensjonacie. Jedna mówi: „jakie tu mają niedobre jedzenie”, a druga dodaje: „no i w dodatku takie małe porcje.” To samo myślę o życiu. Jest pełne bólu, cierpienia i nieszczęść, a na dodatek tak szybko przemija.

Kiedy oglądałam ten film po raz pierwszy, jak już przestałam się trzymać za przeponę, która bolała mnie ze śmiechu, to uderzyła mnie myśl: jak Annie genialnie jest ubrana! Ona naprawdę ma swój styl.

Foto: East News Annie Hall

Dobrych kilka lat później czytając książkę „Język rzeczy” natknęłam się na fragment, mówiący o tym jak Annie Hall wpłynęła na rozwój marki Ralph Polo Lauren. Film tak zainspirował kobiety, że chciały ubierać się jak filmowa bohaterka. Annie Hall stała się symbolem stylizacji a’la męskich w modzie kobiecej. Ponoć Woody Allen pozwolił Diane Keaton grać w swoich własnych ubraniach, pozostałą część filmowej garderoby Annie, aktorka skompletowała razem z Ruth Morley (kostiumografką) w dziale męskim u Ralpha Laurena. Po premierze filmu Annie Hall, a razem z nią Diane Keaton stały się ikonami stylu.

 

Foto: East News Annie Hall

 

Pomysł, żeby nawiązywać do mody męskiej w kobiecych stylizacjach jest żywy nawet i dziś. Wystarczy spojrzeć na ostatni wpis Eweliny. Mam nawet wrażenie, że granica pomiędzy modą męską, a kobiecą powoli zaczyna się zacierać.

Jakiś czas temu natknęłam się w lumpeksie na świetną, kraciastą koszulę marki Ralph Polo Lauren, w jednym z moich ukochanych połączeń kolorystycznych – granat z bordo. Sęk w tym, że była to męska  koszula w rozmiarze XS. Wzięłam! Leży na mnie całkiem ok, jedynie rozchodzi się w biodrach, ale to zawsze mogę ukryć, chowając koszule w spodnie. Koszula zainspirowała mnie do próby odtworzenia jednej ze stylizacji Annie.

 

Foto: East News Annie Hall

 

A oto efekty:

 

 

Może Kraków to nie Nowy Jork, mam kilka kilogramów więcej niż Diane Keaton w moim wieku, nie mogłam się też powstrzymać od dodania bordowej „antenki”, a puryści męskiej elegancji mogą mnie pożreć za zbytnio wystający mankiet….. ale chyba jest dość wiernie? Co lepsze czuje się w tym zestawie naprawdę świetnie. Zachęcam Was dziewczyny do eksperymentów! Różne rzeczy mogą nas inspirować – także kostiumy filmowe. Czasem warto też pobuszować w szafie swoich partnerów – jeżeli oczywiście nie mają nic przeciwko.

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *