Buty z korka- praktyczna pamiątka z Portugalii

Z podróży

Zwykle z wyjazdów przywoziłam jakieś drobnostki dla bliskich. Od kilku lat kupuję upominki również sobie. To z jednej strony mój sposób na utrwalenie błogiego czasu odpoczynku, a z drugiej podtrzymanie zachwytu nad nowo poznanym krajem. Zachwyt ten niewiele ma wspólnego z nostalgią, romantycznymi wspomnieniami miejsca, które odwiedziłam czy oglądaniem wielokrotnie tych samych bibelotów. Mój zachwyt budzą na ogół rzeczy przyziemne i użytkowe. A jaki jest najbardziej przyziemny i użytkowy prezent dla kobiety?… Buty! A jeżeli wybierasz się do Portugalii to koniecznie muszą to być buty z korka.

 

W Portugalii spotkałam po raz pierwszy ogromną ilość butów korkowych.

Klasyczne i bogate w zdobieniach (np. malowane w kwiaty, panterkę), płaskie i na obcasie, wiązane i wkładane. Wszystkie eko, wege, miękkie, lekkie i wygodne. Cały proces produkcyjny tych wyjątkowych butów zaczyna się na południu Portugalii, gdzie znajdują się plantacje dębu kortowego. 50% światowej produkcji korka pochodzi właśnie z Portugalii. Z każdego dorosłego drzewa, raz na 10 lat, ręcznie ściąga się obumarłą część kory. Następnie jest ona poddawana obróbce termicznej, której efektem jest powstanie masy korkowej. Ta zaś służy do produkcji wszystkich wyrobów począwszy od tablic, zatyczek do butelek, a skończywszy na butach i torebkach. Co ciekawe- w procesie produkcji nie powstają żadne produkty uboczne- masa korkowa wykorzystywana jest w 100%. Takie tworzywa korkowe są łatwe w czyszczeniu, miękkie i wytrzymałe. Korkowe buty czyści się wodą z mydłem i suszy w cieniu. Są więc dość łatwe w utrzymaniu i nie wymagają stosowania dodatkowych kosmetyków.

Przechadzając się uliczkami Nazare,

pięknego portugalskiego miasteczka, położonego nad oceanem, natknęłam się na mały sklepik obuwniczy. Pomyślałam „wejdę, tylko pooglądam”. Przechodząc powoli wśród rozlicznych modeli butów skórzanych, doszłam do działu butów Norwich. Wykazane z mojej strony zaiteresowanie, było pretekstem do nawiązania z Panem Sprzedawcą nici porozumienia. Pół godzinny później byliśmy bogatsi o wspomnienia z  Jego młodości, które obejmowały również podróż do Polski- Polski biednej, komunistycznej. Jak się okazało Pan zanim osiadł w urokliwym Nazare, był marynarzem. Nasz kraj zapadł mu w pamięć w sposób wyjątkowy- stracił bowiem w Polsce swój bagaż. Wiem, o czym pomyśleliście  🙂 . Nie, nie został okradziony. Pan po prostu pomylił sobie porty i bagaż nadał na towarowym, a jego statek odpływał z osobowego. Tak został właścicielem jedynie tego, co miał na sobie. Rozmowa pełna wspomnień zakończyła się ostatecznie kupnem nie tylko butów, ale również torebki. Czasem zamiar i skutek rozmijają się po drodze, zmuszając nas do weryfikacji swoich potrzeb. Jeżeli nie skusicie się z jakiś powodów na kupno butów, zawsze możecie przywieźć sobie z wakacji dąb korkowy. Dzięki wiecznie zielonym liściom i grubej, ozdobnej korze świetnie nada się do formowania drzewka bonsai.

 

 

 

Kraj porto, dorsza i windsurfingu? Nie tylko!

Portugalia jest europejskim zagłębiem obuwniczym od dziesiątek lat. Jakość produkowanych w Portugalii butów stawiana jest często na równi z butami  włoskimi czy brytyjskimi. Jednak dopiero związek APICCAPS ( Portuguese Footwear, Components, Leather Goods Manufacturers’ Association), utworzony w 1975 roku w Porto, spowodował, że dążenia do zaistnienia na rynku światowym, nabrały konkretnych kształtów. W ostatnim dziesięcioleciu ilość eksportowanego obuwia wzrosła do 95% całej  produkcji. Portugalia wysyła sto milionów par rocznie do 150 krajów, na 5 kontynentach. Dzięki programowi FOOTure 4.0 i dofinansowaniom unowocześniono procesy produkcyjne, podniesiono kwalifikacje kadry.  Twarzą całej kampanii reklamowej została Victoria Guerra.

www.dn.pt

 

Portugalia zapewnia nie tylko wysoką jakość swoich produktów, ale również bardzo sprawną obsługę klienta. Dlatego właśnie marki takie jak Versace, Dolce Gabbana, Armani zaczynają szyć buty właśnie tam.

A co znajdziecie spacerując uliczkami Porto i Lizbony?

Z jednej strony sporo firm portugalskich z wyższej półki cenowej, takich jak Carlos Santos, Armando Silva. Z drugiej strony, w małych butikach spotkacie szyte, skórzane buty w klasycznych modelach, w przystępnej cenie. Warto nad nimi dłużej się zatrzymać i podumać. Być może i Wy nabierzecie ochoty na przymiarkę, a potem na kupno. Nie wypełniajcie swojego bagażu po brzegi. Zostawcie sobie miejsce na parę dobrych butów, na kawałek Portugalii zamknięty między podeszwą i sznurówką.

 

Już zupełnie na koniec trochę migawek z zeszłorocznych wakacji.

 

 

 

 

 

Please follow and like us:

4 thoughts on “Buty z korka- praktyczna pamiątka z Portugalii”

    1. Buty z korka pojawiają się okresowo w TK Maxie i znaleźć je można też na polskich stronach, ale są droższe niż te, które kupić można w Portugalii. Trudno mi ocenić ich wytrzymałość, bo rok użytkowania to trochę krótko, ale rzeczywiście są alternatywną opcją do wypróbowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *