Kiedy brakuje ci ciepła

Moda Moje odkrycia

Jak na blog z wełną w nazwie przystało powinien się tu pojawić chociaż jeden post z tytułową bohaterką w roli głównej. A że jesienią co raz częściej mam ochotę powtarzać za Olafem z Krainy Lodu: „Cześć! Jestem Kasia i trochę brakuje mi ciepła”, to też jakoś mnie do tej wełny ciągnie.

Jeszcze jakiś czas temu wełna kojarzyła mi się negatywnie. Moherowe berety, gryzące swetry, biedne króliki angora. W mojej szafie było kilka swetrów, ale ich skład daleki był od naturalnego. Pamiętam, że w zeszłym roku, kiedy mieliśmy jechać z Golisami na wycieczkę do Paryża, zakupiłam sobie dwa swetry w sieciówce i byłam z nich bardzo zadowolona dopóki Pan Golis nie uświadomił mi podczas wycieczki, że są z akrylu, więc nie będą dobrze grzać, za to będą mi wspaniale elektryzować włosy, będę się pocić, a po kilku praniach piękne sweterki zamienią się w pomechacone szmaty. Wtedy sobie pomyślałam „A idź ty Golisie, przeklęty Dandysie!”. Dzisiaj wiem, że miał rację.

Mój problem z wełną był natury gryzącej. W jedynym wełnianym swetrze jaki miałam wszystko mnie gryzło i swędziało i nie było mowy o wielkiej miłości. Do czasu kiedy odkryłam, że wełna wełnie nierówna. Jakiś czas temu zastanawiałam się co sprawia, że ubrania wyglądają na drogie, że ktoś jest ubrany „z klasą”, że patrzysz na niego/nią i masz ochotę powiedzieć „Marian! Tu jest jakby luksusowo” Czy to kwestia marki, metki, osoby, która je nosi? Doszłam do wniosku, że chyba w największym stopniu dotyczy to materiału, z którego ubranie uszyto. To materiał jest gwarantem jakości, a jakość wyznacznikiem luksusu, przynajmniej w moim rozumieniu tego słowa. Są materiały, które możemy uznać za szlachetne i jednym z nich jest bez wątpienia wełna, a już przede wszystkim jej dwa rodzaje: kaszmir i merino.

DELIKATNY JAK KASZMIR

Najdroższą i najdelikatniejszą wełną jest kaszmir. Włókna pozyskiwane są z włosia kóz kaszmirskich, które żyją naturalnie u stóp Himalajów. Oryginalny kaszmir pozyskuje się z włosia, które kozy same zrzucają na wiosnę. Zbiera się je ręcznie, a do wykonania jednego swetra potrzeba przynajmniej kilku kóz. Nie dziwi więc, że wyroby z kaszmiru potrafią być niemiłosiernie drogie. Te włókna o wspaniałych właściwościach są kształtowane w ektremalnych warunkach, na ograniczonym terenie, są cudem Natury. Można jednak znaleźć kaszmirowe wyroby w przystępniejszych cenach. Skąd ta cenowa przepaść? Tańszy kaszmir uzyskiwany jest z włosia kóz hodowlanych, strzyżonych mechanicznie. Ze względu na to, że nie da się odtworzyć naturalnych warunków ich bytowania, włosie, które wykształcają kozy hodowlane nie jest tak miękkie i błyszczące. Wciąż jednak daje radę. Kaszmirowe swetry, szale, czapki mają genialne właściwości cieplne i oddychające, do tego są mięciutkie i nie gryzą. Nawet domieszka kaszmiru poprawi znacząco właściwości ubrania. Sweterek ze zdjęcia zrobiony jest właśnie z kaszmiru, jest cieniutki, miły i grzeje „że hej!”. Kupiłam go w lumpeksie i kosztował całe 10 PLN, więc jeśli nie macie kilkuset zlotych do wydania lekką ręką na nowy kaszmirowy sweter, polecam rozejrzeć się właśnie w sklepach z odzieżą używaną.

FUNKCJONALNY JAK MERINO

Drugim typem wełny, który mnie zachwycił jest wełna merino. Powstaje z runa merynosów, owiec, które tak jak kozy kaszmirskie żyją na terenach górskich i to również dzięki temu ich wełna ma takie niezwykłe właściwości. Tym co między innymi różni merynosy od kóz kaszmirskich jest to, że przystosowane są do życia w temperaturach zarówno niskich jak i wysokich. Merynosom musi  być ciepło w zimie, ale nie mogą się przegrzać latem. Dzięki temu  merino ma coraz szersze zastosowanie w odzieży funkcjonalnej, a przede wszystkim w bieliźnie termoaktywnej i zaczyna wypierać syntetyki. Jest lekkie, oddychające i zapewnia komfort termiczny niezależnie od pogody. Jak mogliście zobaczyć na filmiku na naszym fanpage’u merino jest biodegradowalne i choćby dlatego warto sięgnąć po nie w zastępstwie poliesterowego podkoszulka. W mojej szafie jest beżowy cardigan i koszulka termoaktywna wykonane z merino i ich użytkowanie to czysta przyjemność. Ich cena również – 12 i 18 PLN, więc kolejny raz polecę wam buszowanie w sh.

JAK PIELĘGNOWAĆ WEŁNĘ

Przede wszystkim wełnę warto chronić przed mężem, dziećmi i molami. Jeżeli wasz mąż tak jak mój uznaje tylko jeden program pracy pralki warto usunąć wełniane swetry z jego pola widzenia. Wełniane rzeczy pierzemy ręcznie, a leniwi jak jak, piorą w pralce, ale w temperaturze max. 30 stopni. Nie używamy płynu do zmiękczania tkanin, a zamiast proszku najlepiej specjalnego płynu do prania wełny. Wełniane rzeczy suszymy na leżąco. Ja rozkładam ręczniki na łóżku, a na ręcznikach rozkładam sweterki, a potem składam do szafki (wełnianych swetrów nie powinno się wieszać na wieszakach, bo mogą się odkształcić). Przed molami w szafie uchronią nas woreczki z suszoną lawendą. Przed dziećmi nie uchroni nas nikt, więc radzę po prostu ściągnąć sweter.

I tym optymistycznym akcentem żegnam się z wami dzisiaj, życząc wam swetrowej pogody. Niech wełna będzie z wami!

wełniany-sweter

 

Please follow and like us:

2 thoughts on “Kiedy brakuje ci ciepła”

  1. Zakochałam się w Pani słowie pisanym. Piękna z kalsą i tak jak ja kocha wełnę i kaszmir. Tekst sprawił ze się uśmiechałam do siebie. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *