prezenty pod choinkę

Pomysły na świąteczne prezenty dla pań i panów

Lifestyle

Wszyscy już chyba czujemy na karku oddech zbliżających się świąt. W Krakowie trwają  w najlepsze Targi Bożonarodzeniowe, a choinka na Rynku pięknie świeci na niebiesko. Z witryn sklepowych patrzą na nas oceniające oczy św. Mikołajów, pytając nieustannie” Byłaś grzeczna?” W sukurs przychodzą im elfy, których oskarżające spojrzenie, zdaje się mówić: „Co? Jeszcze nie kupiłaś prezentów? My już załadowaliśmy całe sanie. ”  Postanowiłyśmy więc przyjść dzisiaj z pomocą wszystkim, którzy zastanawiają się, co tu kupić w tym roku.  Nasza lista świątecznych prezentów jest oczywiście bardzo subiektywna. Każdy  z nas wybrał to, co sam bardzo chciałby dostać, albo to, co już od dawna posiada i uważa za absolutny hit. Poza naszymi kobiecymi propozycjami czeka na was na końcu również lista przygotowana przez Pana Golisa i Pana Boberka. Jest więc coś dla Pań i dla Panów.

Ewelina

pomysły na prezent

1. Zimą częściej suszymy włosy. Stąd tak bardzo przydatna jest dobra suszarka, nieniszcząca włosów, z opcją jonizacji, suszenia zimnym powietrzem. Dla mnie byłaby ona wyśmienitym prezentem. A może któraś z Pań marzy o małej, kompaktowej suszarce, którą można byłoby łatwo zapakować do torby podróżnej?

2. Zima to również taki czas, kiedy ciepła, milutka piżama staje się dopełnieniem pachnących czekoladą i wanilią długich wieczorów. Ja wybrałam firmę Sleeplessinwarsaw.

3. Dobra książka to zawsze dobry prezent. Ja wybrałam dla siebie nowość z wydawnictwa Znak. Pozycja modowa i historyczna w jednym, czyli to co lubię najbardziej.

4 i 6. Zimowe wieczory to też czas, który umilić nam mogą długie kąpiele pełne pachnideł. W kwestiach perfum nie szalejmy z zapachami, zawsze lepiej przedłużyć prenumeratę na dotychczasowe perfumy.

5. Sprzęt sportowy. Dlaczego nie? Dla siebie wybrałam śpiwór, składany do małych rozmiarów, z racji tego, że jako lekarz sypiam czasem byle gdzie i byle jak. Z takim podręcznym śpiworem byłoby mi dużo przyjemniej.

7. Prezent branżowy. Moj stetoskop bardzo podupadł w ostatnim czasie i marzy mu się już emerytura. Pęknięte oliwki, zniszczenia wynikają na ogół z tego, że noszę go w torebce luzem. Super turbo opakowanie chroniłoby świeżaka przed podobnym losem. Prezent branżowy jest zawsze fajnym wyborem. Każdy zawód ma swoje gadżety 🙂

Kasia 

 

prezentownik

 

  1. Plakat. Na załączonym obrazku widzicie moje dwie propozycje (1 i 7) Pierwszy chętnie powiesiłabym w sypialni, siódemkę natomiast w łazience – jeśli dorobię się takiej z wanną. Plakat jest dla mnie bardzo ciekawym prezentem, warto jednak znać trochę gusta osoby obdarowywanej: czy woli grafiki nowoczesne i minimalistyczne, czy może krajobrazy, motywy roślinne albo motywujące cytaty? Wkładając odrobinę wysiłku można taki prezent wykonać samemu, ograniczając koszta. Jest bardzo dużo fajnych stron, gdzie możemy pobrać piękne, gotowe grafiki za darmo (jak np. My pink plum) Wystarczy tylko wydrukować, kupić ramę i prezent gotowy. Jeżeli podobają wam się te plakaty wybrane przez mnie, możecie je kupić tu (1) i tu (7).
  2. Piżama. To taki świąteczny klasyk. Moim zdaniem świetny prezent. Samej trudno mi się zdecydować na kupno droższej, lepszej jakościowo piżamy, bo zawsze z tyłu głowy kołacze mi się „to tylko piżama” i nigdy nie jest na liście rzeczy najpotrzebniejszych. Koszula nocna wybrana przeze mnie dostępna jest na stronie polskiej marki Lunaby.
  3. Książka „Madame” Antoniego Libery. Zawsze, kiedy nie mam pomysłu co kupić, ta książka jest moim pewniakiem. Podarowałam ją już tylu osobom i zawsze dostawałam potem pozytywny feedback. To jedna z najpiękniejszych powieści napisanych w j.polskim. Serio. Możecie kupić tutaj.
  4. Kolczyki. Generalnie drobna biżuteria wydaje mi się być zawsze bardzo trafionym prezentem dla kobiety. Ważne, żeby była delikatna i klasyczna, jak np. te pozłacane kółeczka od Belamila. Mamy większe szanse, że trafimy wtedy w gusta. Klasyka zawsze jest w modzie.
  5. Fotoksiążka. Co roku przygotowywujemy fotoksiążki dla naszych rodziców, które są podsumowaniem danego roku. Wybieramy przede wszystkim zdjęcia wnuków, zdjęcia z rodzinnych imprez czy wakacji. To prezent, który zawsze wywoła uśmiech i piękne wspomnienia. Korzystamy z serwisu Pixbook.
  6. Las w słoiku. Chyba najmodniejszy dodatek wnętrzarski ostatnich lat. Nie widzę w tym nic zdrożnego, bo im więcej zieleni i natury we wnętrzu tym zdrowiej i przyjemniej. Taki las możecie kupić gotowy. Ten ze zdjęcia pochodzi ze strony Leśny Słoik. Nic nie stoi jendak na przeszkodzie, żeby wykonać go samemu. Tutaj znajdziecie przykładowy tutorial.

 

Pan Boberek & Pan Golis

prezenty dla mężczyzn

Panowie trochę się opierali, ale z podesłanych przez nich propozycji udało nam się stworzyć jedną listę. Zadziwijąco dużo punktów u naszych mężów się powielało, jest więc duża szansa, że te prezenty trafią w szersze gusta.

  1. Bilet lotniczy w jedną stronę (no dobra, może w dwie). To propozycja pana Boberka, ktory poproszony przeze mnie o wypisanie siedmiu prezentów, wypisał 6 destynacji, do których chciałby polecieć. Może bilet do Patagonii czy Nepalu nie mieści się z reguły w prezentowym budżecie, ale np. takie tanie bilety do Rzymy czy Paryża? Czemu by nie?
  2. Voucher na wyjazd. To z kolei pomysł pana Golisa, bardzo pokrewny z pomysłem pana Boberka. Jak możecie zauważyć obaj Panowie mocno skręcają w stronę wrażeń i doznań. Są to też bez wątpienia prezenty, które długo się potem pamięta i radość z nich rozłożona jest w czasie.
  3. „Ślepnąc od świateł” Jakub Żulczyk. Książka zawsze dobrym prezentem jest. Pan Golis twierdzi, że ta jest bardzo pod męskie gusta.
  4. Voucher do restauracji. Nie zdziwiło mnie, że pan Golis, największy jedling świata, wpadł na ten pomysł. Jest to bez wątpienia bardzo miły i praktyczny prezent. Często w rodzinnych budżetach brakuje już środków na wspólne wyjście do dobrej restauracji,a  taki prezent nie tylko to umożliwia, ale jeszcze zachęca do przyjemnego spędzenia czasu we dwoje.
  5. Scyzoryk. To jedyna propozycja pana Boberka obok biletów lotniczych. Zapewne przydałby mu się w Patagonii. Możecie kupić tutaj.
  6. Butelka whisky. Nie wymaga komentarza. Kupicie wszędzie:)
  7. Audiobook „Królestwo” aut. Szczepan Twardoch. Ja mogę potwierdzić, że to świetna książka. Pan Golis jest zachwycony wersją do słuchania. W wersji ekologicznej można wykupić dostęp np. na Audiotece, w wersji namacalnej kupicie np. tutaj.

 

A wy co kupicie w tym roku swoim najbliższym?

Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *