rak szyjki macicy- śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową

Kobiece sprawy

W październiku obchodziliśmy miesiąc walki z rakiem piersi. Pamiętam wykład inauguracyjny, wygłoszony przez śp. prof. Stachurę pierwszego dnia studiów, tuż po tym jak właśnie otrzymaliśmy indeksy do rąk. Byliśmy wtedy bardzo młodzi, bardzo piękni i bardzo nieświadomi, a on grzmiał z mównicy, że co 15-ta z nas zachoruje na raka piersi. Kolejne lata studiów i to, co zobaczyliśmy na zajęciach klinicznych niestety utwierdzało nas w przekonaniu, że liczby te nie są przesadzone. Jednak z „kobiecych” nowotworów najbardziej zapadł mi w głowie inny, o którym chciałabym Wam moje drogie kobiety dziś opowiedzieć.

Rak szyjki macicy, drugi co do częstości na świecie, a szósty w Polsce wśród nowotworów kobiecych. Ale kiedy weźmiemy pod uwagę umieralność z jego powodu, to jest ona w Polsce 70% wyższa niż w innych krajach Unii Europejskiej. Dlaczego? Bo wykrywamy tego raka wciąż za późno i wciąż w zbyt zaawansowanym stadium. Dlaczego? Bo nie badamy się regularnie!

Statystyki mówią, że szczyt zachorowania na ten nowotwór przypada na 45.–59. rok życia. Ale jak mawiał Jean Rigaux:

„Istnieją trzy stopnie kłamstwa: przepowiednia pogody, statystyka i komunikat dyplomatyczny”

W mojej głowie na zawsze pozostanie twarz młodej dziewczyny, zawsze zadbanej, w pełnym makijażu, 19- latki z zaawansowanym rakiem szyjki macicy, która osierocić miała dwójkę swoich maleńkich dzieci. Nie podpierajcie się statystykami w kwestiach swojego zdrowia. Róbcie cytologię!

Objawy raka szyjki macicy takie jak krwiste plamienia, upławy czy ból pojawiają się bardzo późno. Zbyt późno by móc leczyć go skutecznie. Stąd tak ważne jest badanie cytologiczne ( polegające na pobraniu delikatną szczoteczką komórek z zewnętrznej części szyjki macicy), optymalnie połączone z badaniem ginekologicznym. To nie boli i nie jest żadnym wstydem. Wstyd jest wtedy, kiedy nie badamy się regularnie.

Program profilaktyki raka szyjki macicy, finansowany przez NFZ obejmuje kobiety od 25-59 roku życia i zapewnia im bezpłatne badanie cytologiczne raz na 3 lata, w przypadku kobiet z grup ryzyka raz na rok. Chociaż osobiście uważam, że powinnyśmy wszystkie wykonywać to badanie co roku. Gdzie możecie wykonać takie badania? W każdym prywatnym gabinecie ginekologicznym, w centach diagnostycznych, a listę placówek wykonujących je bezpłatnie, znajdziecie pod linkiem: badania profilaktyczne, nfz

Czy możemy zrobić coś więcej? Tak! Myślę, że warto na chwilę zatrzymać się na przyczynach, czynnikach predysponujących do zachorowania, które zostały bardzo dokładnie zbadane. Rak szyjki macicy nie jest nowotworem dziedzicznym. Na jego pojawienie się ma w dużej mierze wpływ nasz styl życia, a w szczególności zachowania seksualne. Wczesne rozpoczęcie współżycia,  częsta zmiana partnerów, duża liczba porodów, palenie papierosów, stosowanie hormonalnych środków antykoncepcyjnych to główne czynniki zwiększające ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy. W jaki sposób wyciągnięto takie wnioski? Na podstawie poczynionych obserwacji, że rak ten nie występuje u zakonnic, w przeciwieństwie do prostytutek, u których wykrywano go statystycznie częściej niż w ogólnej populacji kobiet.

Początek lat 80-tych przyniósł nam nieoczekiwane odkrycie. Harald zur Hausen, niemiecki lekarz, odkrył, że nowotwór ten jest ściśle związany z przewlekłą infekcją wirusem HPV, przenoszonym głównie drogą płciową.

Na miarę ówczesnej medycyny była to wiadomość nie do przyjęcia. Za każdym razem, kiedy profesor Hausen próbował zabrać w tej sprawie głos na konferencji był wyśmiewany do tego stopnia, że jego własna żona miała podobno zrezygnować z udziału w tych spotkaniach, bo nie mogła znieść komentarzy, które krążyły po sali i w kuluarach. Ale on wiedział, że walczy w słusznej sprawie. I kiedy wreszcie poparł swą teorię badaniami otrzymał za to odkrycie Nagrodę Nobla.

Nie dysponujemy lekiem, który leczyłby infekcję HPV, ale dysponujemy szczepionką przeciwko temu wirusowi. W większości krajów Unii Europejskiej szczepionka ta jest pozycją obowiązkową w kalendarzu szczepień i jest refundowana. W Polsce nadal szczepienie to należy do grupy „zalecanych”. Na rynku mamy obecnie 3 szczepionki: Gardasil 9 (dziewięciowalentna, najskuteczniejsza), Silgard ( czterowalentna) i Cervarix (dwuwalentna). Zaszczepienie się oczywiście nie daje nam 100% pewności, że nie zachorujemy na raka i nie zwalnia nas z obowiązku regularnego wykonywania cytologii, ale zapobiega od 70-90% przypadków zachorowania na tą chorobę. Kiedy należy rozpocząć szczepienia? Optymalnie jest to zrobić przez rozpoczęciem współżycia seksualnego, zanim dojdzie do zakażenia wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV). Schemat obejmuje podanie 3 dawek szczepionki. Cena jednej dawki to około 400 zł, ale myślę, że to najlepsza inwestycja jaką możemy poczynić za tą cenę. Szczepienia zalecane są w głównej mierze dziewczynkom, ale uzasadnione jest szczepienie również chłopców, po pierwsze w celu ograniczenia szerzenia się tego zakażenia, ale po części również dlatego, że u nich wirus HPV również prowadzi do powstania zmian nowotworowych ( są one jednak znacznie rzadsze niż u dziewczynek). Pamiętam dokładnie ten moment, kiedy szczepionki pojawiły się na polskim rynku. Byłam wtedy na 5. roku studiów. Firmy farmaceutyczne nie był w stanie niczego wtedy zagwarantować, poza tym, że szczepionki są bezpieczne. To wystarczyło mojej mamie, żeby sfinansować mi cykl szczepień, za co jestem jej bardzo wdzięczna.

W czasie swoich studiów widziałam kilka kobiet z zaawansowanym rakiem szyjki macicy, które trafiły do lekarza zbyt późno. Rodzaj okaleczenia, niepełnosprawności i  ich odarcie z kobiecości było dla mnie przytłaczającym doświadczeniem. Dlatego dziś gorąco namawiam Was na regularne badania i szczepienia. Tylko takie postępowanie umożliwia wykrycie, a co za tym idzie skuteczne leczenie tego nowotworu. Bądźmy tym świadomym pokoleniem, które odwróci bieg statystyk.

Jeżeli macie jakieś pytania, postaram się odpowiedzieć na nie w komentarzach.

 

 

 

Please follow and like us:

7 thoughts on “rak szyjki macicy- śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”

  1. Ewelina, usg i mammografia przy 50 🙂 czy samo usg wystarczy. Słyszałam różne opinie na temat mammografii i się waham. Co roku robię usg, ale mammografie 4 lata temu ostatnio. Zapisałam się na badanie ale nie jestem pewna. Nie jestem też w grupie ryzyka. Co sądzisz? Dzięki za artykuł 🙂

    1. Jeżeli chodzi o USG to nie ma jasnych wytycznych, ale przyjmuj się, że po 20 rz należy je wykonywać co 2 lata, po 40 co rok, a po 50 co pół roku.

      Badania przesiewowe w Polsce i innych krajach UE zalecają mammografie co 2 lata od 50-69 rż, w Wielkiej Brytanii co 3 lata, ale już w USA co roku począwszy od 40rz, czyli dużo częściej i wcześniej.

      W oparciu o najnowsze wyniki badań w 2018 r organizacje europejskie zajmujące się badaniami przesiewowymi w raku piersi stwierdziły jednoznacznie, że u kobiet objętych badaniami śmiertelność była o 40% niższa. Stąd zalecenia i pomysły, by rozszerzyć wykonywanie badania mammograficznego do 75 rz, jak również co roku u kobiet między 40/45-49rz. Dodatkowo zaleca się wykonywanie mammografii cyfrowej.

      Rzeczywiście jakiś czas temu że Szwajcarii napłynęły sprzeczne wiadomości na temat tego badania, ale pozostały bez echa w świecie medycznym ( pytanie na ile były wiarygodne i rzetelnie przeprowadzone).
      Tak, że ten tego badamy się :)!

      Super, że jest zainteresowanie takimi tematami, postaram się je również poruszać na blogu 🙂

  2. Witaj. Fajnie, że dzielisz sie swoją wiedzą w tak ważnej kwestii. Z różnych przyczyn bardziej lub mniej racjonalnych lekceważymy badania profilaktyczne. Przypomniałaś mi o obietnicy jaką sobie złożyłam niedawno, ale nie zrealizowałam jej. Tak więc jeśli nie teraz to kiedy… Idę na badania. Dzięki.

    1. Dziękuję 🙂 Jeżeli jest zapotrzebowanie to będę częściej pisać o kobiecych schorzeniach i przypominać o badaniach profilaktycznych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *