Chodź, pomaluj mi świat

Moda

Nie jest chyba sekretem, że kolory jakimi się otaczamy mają wpływ na nasze funkcjonowanie. Uspokajająca zieleń lasu, przyjemnie łaskoczące nas żółte promienie słońca, niebieska tafla wody unosząca troski tego świata. Kolory pociągają za sobą pewne skojarzenia, wprawiają nas w lepsze lub gorsze nastroje. Co sprawia, że po jedne sięgamy częściej, a po inne rzadziej lub wcale?  Lubię czasem przełamywać moją praktyczną naturę i kupić coś zupełnie odmiennego. A wiosna jest szczególnym czasem eksperymentów i ubraniowych świeżości. W zeszłym roku pisałam Wam o kolorze zielonym. Był on wówczas dla mnie kolorem nowym, trudnym stylizacyjnie, jednym z tych, które omijałam szerokim łukiem. Przez ten rok nabyłam kilka zielonych ubrań, z których jestem bardzo zadowolona. Ale są jeszcze dwa inne zapomniane przeze mnie kolory, dość przeciwstawne, niosące odmienny ładunek skojarzeń.

KOLOR MUSZTARDOWY

Z reguły bardzo źle czuję się w żółtym i jego odcieniach. Mam wrażenie, że ten kolor jest zbyt kontrastowy, zbyt „ciepły” w stosunku do mojej karnacji. Sam w sobie przykuwa uwagę, odbierając mi prawo do pokazania się w nim. Kojarzy mi się że słonecznym spokojem, słodkim rozleniwieniem czyli zupełnie nie ze mną. Ale co mi tam, postanowiłam zakupić na próbę jeden cienki merino sweterek.

 

DZIKA CZERWIEŃ

Soczysta, kapiąca, przesycająca wszystko dokoła, odważna, przebojowa, waleczna, żywiołowa… taka jest właśnie czerwień. Uwielbiam ten kolor, chociaż w szafie mam jej niewiele. Dlaczego? Ponieważ mam wrażenie, że jest to kolejny kolor, w którym gubi się moje „ja”. Ponieważ czerwień ciężko zestawia się z brązami i błękitami mojej szafy. Ponieważ z czerwienią łatwo przesadzić, a ja trzymam się sztywno utartych raz szlaków. Ale tej wiosny mam to gdzieś i nakładam na siebie dużo czerwieni.

 

A Wy, jakie kolory omijacie? Kto wie, może któryś zostanie Waszym ulubionym, jeżeli tylko dacie mu szansę tej wiosny?

Please follow and like us:

1 thought on “Chodź, pomaluj mi świat”

  1. ten sweterek jest musztardowy? Na tym zdjęciu nie wygląda na taki, bardzo ładnie Ci w żółtym 🙂 JA unikam brązów, jakoś nie wiem, nie lubię na sobie i nie posiadam chyba niczego brązowego w szafie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *