Mai Chau, Raj który się nie kończy

Z podróży

Mam w sobie takie przekonanie, że nasz mózg potrzebuje odpoczynku by poradzić sobie z obróbką każdego rodzaju wrażeń jakie nas dotykają. Dopada mnie ogromne zmęczenie, które odbiera mi dużo radości. Wszystko dzieje się tak szybko, ciągle się przenosimy, czegoś nowego doświadczamy, a sen nie przynosi należytego odpoczynku. Dziś w nocy jednak mózg dał mi sygnał, …

Continue Reading

Mai Chau, moje Machu Picchu

Z podróży

Dwa dni spędziliśmy w Mai Chau. Droga dojazdowa do miasteczka jest niezwykle malownicza. To miasteczko nazwałam w myślach moim małym Machu Pichczu, bo to jedyne co skojarzyło mi się na widok porośnietych zielenią szczytów z migoczącą w dolinie osadą. Potem niestety zaszło słońce, które wzeszło dopiero następnego dnia, kiedy na własne oczy przekonaliśmy się, że …

Continue Reading

Hanoi, gdzie te psy?

Z podróży

Hanoi, zupełnie zielona stolica…. Pierwszy dzień spędziliśmy w stolicy Wietnamu, Hanoi. Do hotelu dotarliśmy kilka godzin przed rozpoczęciem doby hotelowej. Pomimo tego przywitano nas zimną limonkową lemoniadą i zmrożonymi ręcznikami, a w godzinę później nasze pokoje były gotowe. W międzyczasie wyskoczyliśmy zjeść. Poszliśmy na bagietki z mięsem i warzywami do Banh Mi 20. Kiedy usłyszałam …

Continue Reading

Lawenda, lawenda…

Moje odkrycia

Przed kilkoma dniami udało nam się dojechać całą rodziną do „Ogrodu pełnego lawendy” w Ostrowie, niedaleko Krakowa. Celem samym w sobie miały być zdjęcia nasycone fioletowymi barwami. Okazało się jednak, że lawenda poza walorami wizualnym, w sposób wyśmienity wpłynęła również na moje podyżurowe samopoczucie. ” Ogród pełen lawendy” to nie tylko miejsce kwitnienia tej niezwykłej …

Continue Reading

Poliester

Moje odkrycia

W ostatnim wpisie zachęcałam Was, żeby solidnie się wymiąć tego lata. Jeżeli w Waszej szafie zalega jednak poliester to będzie to bardzo trudne do wykonania. Najpierw więc musimy się rozprawić z chemicznym złem wiszącym w garderobie. Dlaczego? Bo życie jest zbyt piękne by otulać je ceratą. Bo nasze ciało nie zasłużyło sobie niczym na nakładanie …

Continue Reading

Buty o zapachu śmierci

Moje odkrycia Z podróży

Ostatnio doznałam niemocy stylizacyjnej i kiedy udało nam się już z Panem Golisem wydostać na chwilę z domu, okazało się, że zdjęciami które zrobiliśmy można byłoby jedynie zilustrować wpis pod tytułem „Jak ubrać się na pogrzeb w deszczowy dzień”. Sądzę, że raczej mało jesteście zainteresowani tematyka cmentarną, tym bardziej, że wiosna już w pełni, a …

Continue Reading
hamak, stay wild

Moje ulubione miejsca w sieci

Moje odkrycia

Bardzo chciałam w tym roku wziąć udział w akcji organizowanej przez Andrzeja Tucholskiego „Share Week”, w którym twórcy internetowi polecają innych twórców. Podoba mi się ta inicjatywa, ale jak to bywa z blogerami, dla których blogowanie jest działalnością poboczną, spóźniłam się o kilka dni. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby mimo wszystko pokazać wam …

Continue Reading
tatry

Górska terapia

Lifestyle Z podróży

„Nie potrzebuję terapii, potrzebuję w góry” przeczytałam kiedyś i poczułam się z tym zdaniem bardzo związana, bo w obliczu problemów, czy przytłaczającej codzienności lubię uciekać właśnie tam. Japończycy wymyślili kąpiele leśne, ja jestem zdecydowaną zwolenniczką kąpieli górskich. Góry pełnią dla mnie terapeutyczną rolę. Wracam z nowymi pomysłami i taka jakoś bardziej poukładana. Przede wszystkim dlatego, …

Continue Reading