Mai Chau, moje Machu Picchu

Z podróży

Dwa dni spędziliśmy w Mai Chau. Droga dojazdowa do miasteczka jest niezwykle malownicza. To miasteczko nazwałam w myślach moim małym Machu Pichczu, bo to jedyne co skojarzyło mi się na widok porośnietych zielenią szczytów z migoczącą w dolinie osadą. Potem niestety zaszło słońce, które wzeszło dopiero następnego dnia, kiedy na własne oczy przekonaliśmy się, że …

Continue Reading

Hanoi, gdzie te psy?

Z podróży

Hanoi, zupełnie zielona stolica…. Pierwszy dzień spędziliśmy w stolicy Wietnamu, Hanoi. Do hotelu dotarliśmy kilka godzin przed rozpoczęciem doby hotelowej. Pomimo tego przywitano nas zimną limonkową lemoniadą i zmrożonymi ręcznikami, a w godzinę później nasze pokoje były gotowe. W międzyczasie wyskoczyliśmy zjeść. Poszliśmy na bagietki z mięsem i warzywami do Banh Mi 20. Kiedy usłyszałam …

Continue Reading